piątek, 28 lutego 2014

To był jej pierwszy dzień w nowej szkole.
Była tak zestresowana, że gdyby nie stara przyjaciółka, w życiu nie dałaby rady.
Wtedy powiedziała: "A to jest mój chłopak..."
Wskazała na przystojniaka ze słuchawkami na uszach. 
Stał wśród swoich kumpli.
Co ONA czuła?
Nic. Kompletnie nic. 
Była szczęśliwa z powodu związku przyjaciółki.
Minęło kilka miesięcy. 
Jej przyjaciółka zerwała z chłopakiem.
Co poczuła?
Poczuła, że jest beznadziejną przyjaciółką.
Zakochała się w nim...
Były jej urodziny. 
Siedziała wśród dwóch przyjaciółek.
Wtedy wyznała jej prawdę: zakochała się w jej byłym.
Reakcja? 
Była zbyt spokojna i to ją zabolało...
Miesiące mijały. Przyjaciółki oddaliły się od siebie.
Listopad.
Wszystko się zmieniło.
Chłopak, który nie zwracał na nią uwagi, w końcu zaczął ją zauważać.
Styczeń - znów wszystko zepsute.
A teraz?
Teraz siedzi z wyrzutami sumienia.
Popełniła kilka błędów.
Zastanawia się co by było, gdyby... 
Po co pozwoliła, by strach w końcu odszedł?
Dlaczego akurat teraz?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz